sobota, 9 lutego 2013

świadectwo:)


 Witam. Na początku kilka słów o sobie. Nazywam się Jolanta Didek. Mieszkam w Zabrzu, na Śląsku z mamą. Jestem osobą niepełnosprawną fizycznie, od urodzenia. Choruje na MPD z niedowładem spastycznym.  Mam 44 lata. Jestem rencistką mam wykształcenie średnie — ogólne. Edukację w szkole podstawowej zaczęłam tokiem indywidualnym w domu. Kontynuacja była dwufazowa dom lub szpitale, sanatoria dla Dzieci kalekich gdzie rehabilitowałam się przez cały czas do ukończenia szkoły i do nadal z przerwami. Rodzice jak większość stawiała mocno na rehabilitacje, abym mogła w miarę swoich możliwości funkcjonować normalnie i być człowiekiem samo decydującym o sobie. Co w pełni im to się udało dzięki Bogu? Przeszłam 9 operacji. Były turnusy rehabilitacyjne, na których poznawałam ciekawych ludzi, m.in. i turnus w Głogowie od 2010 roku. U Cichych’’ pracowników krzyża. Wrócę jeszcze troszkę we wstecz w przeszłość. Po ukończeniu, podstawówki, zaliczyłam roczny kurs dziewiarski- przysposobienie do zawodu. Później praca w firmie, Eta – Sport’’ s.c na stanowisku pomocy dziewiarskie przy dziewiarstwie maszynowym.  Będąc na rencie, postanowiłam się pouczyć i zrobić Liceum Ogólnokształcące Dla Dorosłych i Pracujących. Poza tym moją pasją jest haftowanie ręczne, czytanie itd. No i oczywiście kocham podróże.  A od kiedy mam, elektryka’’’ mogę śmigać do woli. Będąc osobą niepełnosprawną — od urodzenia przeszłam — wszystkie etapy notorycznych pytań buntu, złości itd. Wsparciem i opoką — bezwarunkowa miłość mojej mamy, pomoc rodzeństwa A najważniejsze — niezawodna przyjaźń z Jezusem i jego Matuchną.
P.S. Mam na myśli śmiganie po zimie. Teraz jestem '' uwięziona'' w domu, czekająca na wiosnę. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i czytających.

2 komentarze:

  1. Autorce bloga życzę powodzenia w blogowaniu. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję serdecznie za dobre słowo, pao77:) Również pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń