Pomalutku małymi kroczkami zbliża się wiosna – być może! Bardzo się cieszę, że mogłam rozpocząć, sezon elektryka’’ Uff! Koniec zimowego„siedzenia” w domku. Mogę, czasem wskoczyć na wózek i pośmigać sobie: Niekiedy udaje mi się załatwiać „urzędowe sprawy” w miarę swoich możliwości odciążając moją mamę. Za tydzień jadę na wielkopostne rekolekcje ze stowarzyszenia ‘’ Modlitwa i Czyn '' Będzie okazja spotkać się ze wspólnotą na wspólnej Eucharystii oraz wspólnych spotkaniach przy kawce. Później uroczystości związane z Triduum Paschalnym' No i Wielkanoc, najważniejsze święto. Dla nas wszystkich. Troszkę się zapędziłam, czekamy z niecierpliwością na inauguracje pontyfikatu papieża Franciszka. Idą nowe czasy dla całego kościoła. Papież, jak widzę, jest bardzo konserwatywny w poglądach -mimo że wygląda na prostolinijnego człowieka naciągniętego ideą św. Franciszka z Asyżu. Będzie miał trudny orzech do zgryzienia, ale tak trzeba dla-oczyszczenia ''się ze wszelkich niedociągnięć, jakie miały miejsce w przeszłości. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i czytających dobrej nocy i milej niedzieli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz