środa, 31 sierpnia 2016

lato, lato



Witajcie serdecznie.

Mamy koniec sierpnia, czyli 31. Ostatni dzień wakacji dla wszystkich milusińskich. Właśnie słucham Jedynki- Lato z radiem czytają, Ogniem i mieczem Henryka Sienkiewicza. Mamy sprzyjającą aurę jest słonecznie. Odpaliłam komp i skreślam parę zdań. Od ostatniego razu wszystko jest po dawnemu, czyli bez zmian. Zwykła codzienność.... ostatnio czytam Goyę. Autorstwa Liana Feuchtwangera.

Książka dosyć ciekawa z domowej biblioteczki. Więcej przebywam w domu. Mamy obie z mamą problemy zdrowotne, lecz pomału dochodzimy do siebie.

Musimy iść dalej. Wypady na elektryku rzadsze, bo i upały dawały czadu na zmianę z opadami deszczów. Typowe nasze polskie lato. W lipcu pielgrzymka papieża Franciszka. Uczestnictwo przez TV Niestety inna forma de facto nie była możliwa. Papież Franciszek pozostawił wszystkim trudną pracę domową do odrobienia.

To od nas wszystkich zależy. Jaką zbudujemy przyszłość. Musimy wsiąść los w swoje ręce.

To tyle narka.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i czytających bloga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz